sobota, 15 października 2016

Oszustka i przyjaciółka w jednym

Od zawsze byłam typem osoby, która woli nie rzucać się w oczy, ponieważ boi się wyśmiania czy odrzucenia. Od dzieciństwa borykałam się z problemem nadwagi przez co byłam wyśmiewana w podstawówce oraz na początku gimnazjum. Większość osób z tym problemem pewnie też słyszało na swój temat niemiłe wyzwiska. Może właśnie, dlatego chodziłam bardziej z boku, niewidzialna i starająca się być niezauważoną. Myślę, że to właśnie moja niepewność siebie przyciągała do mnie osoby, które chciały mnie perfidnie wykorzystać czego wcześniej nie zauważałam. Nigdy nie byłam typem popularnej osoby i mając przy sobie grupę niewielu przyjaciół czułam się samotna, może to też wpłynęło na to, że po odkryciu intencji pewnych osób nadal chciałam się z nimi zadawać.
Czas niepewnej siebie, samotnej dziewczyny minął. Jednak tamte wspomnienia nigdy nie znikną z mojej pamięci. Te wszystkie wydarzenia były dla mnie ciężkie, ale na pewno czegoś mnie nauczyły, dlatego dzisiaj chcę się z wami podzielić moimi historiami fałszywych przyjaźni.
Przez okres podstawówki miałam dwie ważne dla mnie osoby. Jedna niestety opuściła moją szkołę w piątej klasie podstawówki. Wtedy bardziej zaprzyjaźniłam się z tą drugą osobą. Byłyśmy sobie bliskie, często się spotykałyśmy, dużo rozmawiałyśmy. Dzieliła nas wspólna pasja.
Pewnego razu zaprosiłam ją do domu. W momencie gdy wracałam z kuchni do pokoju zauważyłam, że ta osoba, którą myślałam, że tak dobrze znam okradała mnie. Zaczęło się od zeszytu, potem droższych mazaków a na końcu portfela. Czy tak zachowuje się prawdziwa przyjaciółka? Rozmawiałam z nią na ten temat i po dłuższym namyśle przeprosiła mnie i oddała wszystkie skradzione rzeczy a ja to jej wszystko wybaczyłam. Później zaczęła pożyczać małe kwoty pieniężne, które po pewnym czasie stały się stosunkowo dużą sumą. Gdy poprosiłam o oddanie pieniędzy ta tłumaczyła się za każdym razem ich brakiem. I tak do końca podstawówki. Po zmienieniu szkoły nasz kontakt się całkowicie urwał. Gdy do niej pisałam ona nawet nie odpowiadała. Dopiero później dałam sobie z tym spokój. Nie wiem do końca czym kierowała się ta osoba, ale na pierwszym miejscu miała chęć posiadania.
Jak już wspomniałam moja najlepsza przyjaciółka od przedszkola zmieniła szkołę w piątej klasie podstawówki. Tutaj nie mogę stwierdzić, że była to fałszywa przyjaźń tylko chcę opowiedzieć o pewnych zachowaniach, które udzielały się w naszej znajomości. 
Po pierwsze byłyśmy o siebie zazdrosne. W klasach 1-3 mniej zadawałam się ze swoją przyjaciółką, ponieważ (że tak stwierdzę) znalazłam inną, która w ogóle w kolejnych klasach pod wpływem pewnej osoby stała się wręcz moim wrogiem. W klasie czwartej stała się odwrotna sytuacja i poznałam ten ból gdy osoba oddala się od ciebie na rzecz innej osoby. I do dziś pamiętam padnięty wtedy tekst, coś w rodzaju ,,teraz jesteśmy kwita''. Tutaj zmienienie szkoły dało swoje za i przeciw. Na pewno mniej się teraz spotykamy, nasza przyjaźń osłabła, ale wiem, że nadal mogę na tą osobę liczyć. 
Zazdrość omal nie zniszczyła naszej długoletniej przyjaźni. Przyznam także, że w tej znajomości wykorzystywałam lekko drugą osobę. Jest mi z tego powodu smutno i źle, ale momentami zmuszałam ją do pomagania mi itp. Niby głupie rzeczy, ale wiem że na pewno tamtą osobę tym nieco raniłam. Pod wpływem nowego otoczenia moja przyjaciółka zauważalnie się zmieniła. Momentami nawet jej nie poznaję, ale staram się ją akceptować i zrozumieć bo wiem, że w głębi duszy łączy nas mocna więź.
Jestem ciekawa jak wiele osób nawiązuje nowe znajomości za pomocą internetu. Pewnego razu poznałam dziewczynę na jednej ze stron i myślałam, że to będzie bardzo długa znajomość. Codziennie rozmawiałyśmy, pisałyśmy. W pewien weekend miała przyjechać do rodziny do Białegostoku więc obie uznałyśmy, że będzie to idealna okazja do pierwszego spotkania w realu. 
Nie obawiałam się tego, ponieważ normalnie rozmawiałam z nią przez kamerkę więc doskonale wiedziałam jak wygląda. 
Nastał dzień spotkania i jakby ten cały czar prysł. Ta osoba z charakteru wydawała się być zupełnie inna niż ta z, którą rozmawiałam przez internet. Nie wiedziałyśmy nawet o czym rozmawiać. Po tym spotkaniu nasza znajomość zupełnie się zakończyła. Już nigdy więcej nie pisałyśmy ze sobą.
Jedni muszą długo szukać prawdziwej przyjaźni, za to drudzy zyskują ją od razu. Nie ważne na jakim etapie jesteś, nigdy nie możesz się poddać, a jeśli jesteś tym szczęściarzem z prawdziwym przyjacielem u boku, to pamiętaj żeby o przyjaźń solidnie dbać, ponieważ sama nie będzie się pielęgnować.

Po tych wszystkich smutnych przygodach poznałam najprawdziwszą przyjaciółkę przez dziwny przypadek. Uważam, że z każdą osobą jest tak samo. Po trudnych sytuacjach musi wydarzyć się coś naprawdę pięknego. 
Więc nie szukaj na siłę i nigdy się nie poddawaj! Bo to nic nie da i może dać tylko odwrotny skutek.
Bluzka - Tally weijl
Spódniczka - Mohito
Buty - Nike Roshe One premium